Remonty mieszkań Rumia – czyli jak nie stracić nerwów na starcie

Remonty mieszkań Rumia – wczoraj dzwonił do mnie gość z Rumi. Mówi tak: słuchaj, kupiłem to mieszkanie i myślałem że wystarczy pomalować, ale jak zacząłem odklejać tapetę w sypialni to okazało się że pod spodem jest jakaś wilgoć a ściana sypie się w ręce. I teraz nie wiem czy płakać czy się śmiać. Powiedziałem mu żeby się nie przejmował bo to norma w tej okolicy. Naprawdę.
W Rumii jest tak że albo trafisz na nowe mieszkanie od dewelopera gdzie niby wszystko świeże ale jak się przyjrzysz to tynki są robione na odcisk palca. Albo bierzesz coś z rynku wtórnego i tam to dopiero jest jazda. Bloki z lat siedemdziesiątych osiemdziesiątych te wielka płyta wiecie o co chodzi. Ściany krzywe jakby je ktoś stawiał po pijaku. Instalacje elektryczne na aluminiowych kablach które ledwo działają na styk. Łazienka z takimi kafelkami że aż żal patrzeć. No i te wszystkie „remonty” robione przez poprzednich właścicieli na szybko żeby tylko sprzedać. Jak zaczniesz grzebać to wychodzi że trzeba skuć wszystko do gołej cegły. A potem jeszcze sąsiad z góry się skarży że hałasujesz.
My jeździmy do Rumii praktycznie codziennie. To już taka nasza standardowa trasa. Gdynia Reda Rumia i z powrotem. I szczerze mówiąc każde mieszkanie jest inne. Jedno wymaga tylko odświeżenia gładź farba podłoga i po sprawie. A w drugim trzeba wymienić całą elektrykę bo jak podłączysz nową pralkę i odkurzacz na raz to korki lecą. Albo hydraulika jest zrobiona tak że jak spuścisz wodę w kiblu to słychać to w całym bloku. Albo podłoga w salonie ma spadek że jak postawisz kanapę to się stacza na jedną stronę. Takie rzeczy widać dopiero jak się zacznie więc zawsze mówimy żeby przygotować jakiś zapas w budżecie.
Co robimy? No wszystko co trzeba. Ale nie będę wam teraz wyliczał punkt po punkcie bo to nudne. Ważne żeby zrobić to porządnie. Nie tak żeby za rok farba odpadała albo fugi w łazience się pokruszyły. Wiem że każdy chce mieszkać a nie oglądać jak ekipa poprawia fuszerkę. Dlatego jak przyjeżdżamy to najpierw patrzymy co jest pod spodem. Czy tynki trzymają czy instalacje są do wymiany. Czy podłoga jest równa czy trzeba wylewkę lać. Dopiero potem bierzemy się do roboty. I robimy to tak żeby potem nie było żalu.
Remonty mieszkań Rumia – ale jak ceny? To zależy. Jak ktoś ma trzydzieści metrów i chce tylko pomalować to wiadomo że inaczej to wygląda niż siedemdziesiąt metrów z wymianą wszystkiego. Ale zawsze robimy wycenę na miejscu. Przyjeżdżamy oglądamy mierzymy i mówimy ile to będzie kosztować. Bez jakichś tam niespodzianek na koniec. Jak coś wychodzi w trakcie to dzwonimy od razu. Wolę stracić tysiaka na robocie niż potem mieć klienta który jest wkurzony i pisze w internecie że jesteśmy niedouczeni.
Terminy też staramy się trzymać. Wiem że jak ktoś robi remont to często siedzi u teściów albo płaci za wynajem i każdy dzień zwłoki to koszt. Dlatego jak mówimy że będzie gotowe za miesiąc to staramy się żeby było. No chyba że wychodzą jakieś cuda jak zamarznięte rury albo dostawa płytek się opóźni ale to się zdarza rzadko. A jak już skończymy to sprzątamy po sobie żebyś nie musiał zbierać gruzu przez następny tydzień.
Jak szukasz kogoś kto ogarnie remont w Rumii to daj znać. Nie obiecuję że będzie tanio bo dobra robota kosztuje. Ale obiecuję że zrobimy to tak żebyś nie musiał o tym myśleć przez następne dziesięć lat. Zajrzyj na wykonczenia-wnetrz.pro napisz do nas albo zadzwoń. Przyjedziemy zobaczymy i powiemy co da się zrobić. Remonty mieszkań Rumia – bez ciśnienia i bez owijania w bawełnę.